W zakładzie psychiatrycznym.
Pacjent:
- Pana panie doktorze, lubimy bardziej niż poprzedniego doktora.
Nowy lekarz:
- Dlaczego?
Pacjent:
- Pan jest swój człowiek.


Przychodzi facet do lekarza:
- Panie doktorze skleroza mi dokucza.
- Jak to się objawia?
- No np. położę gdzieś długopis i potem nie pamiętam gdzie go położyłem.
- Niech się pan nie martwi, to drobiazg. Pokazę panu mojego pacjenta! Ten to ma dopiero problem...
W drugim pomieszczeniu....
- Widzi pan tego pacjenta?
- Tak, drapie się nerwowo w głowę...
- No właśnie. Widzi pan, chce mu się lać, wie że ma go we włosach, ale nie pamięta w których...


Przychodzi facet do seksuologa.
- Panie doktorze, chyba jestem lesbijką...
- Pan??? A jak to się objawia???
- Dookoła mnie tylu wspaniałych mężczyzn, a ja się za babami oglądam...


- Panie doktorze! Czy taka operacja jest niebezpieczna?
- O tak! Na pięć udaje się tylko jedna.
- Ojej!
- Niech się pan nie boi. Czterej pańscy poprzednicy są już w grobie.


Przychodzi facet do lekarza.
- Panie doktorze, mam sine lewe jądro.
- Trzeba amputować!
Po tygodniu przychodzi znów.
- Panie doktorze, mam sine prawe jądro.
- Trzeba amputować!
Wkrótce przychodzi ponownie.
- Panie doktorze, mam sinego członka.
- Trzeba amputować!
Po kuracji pooperacyjnej pacjent znów odwiedza lekarza.
- Panie doktorze, strach mówić, mam siną całą lewą nogę.
Lekarz chwilę się zastanawia.
- A spodnie panu nie farbują?


Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, mam kłopoty z uprawianiem miłości.
Doktor zbadał go i mówi:
- Czy jest pan żonaty?
- Tak.
- A jak często pan odbywa stosunki?
- No, 2-3 razy dziennie oprócz środy i czwartku. Wtedy idę do kochanki.
- A więc ma pan kochankę?
- Dwie.
- A z nimi to jak często.
- Z jedną codziennie w dni robocze. Moja sekretarka, wie pan. A z drugą w środy i czwartki. Dwa, trzy razy.
- No cóż. Wydaje mi się, że pana kłopoty związane są z nadpobudliwością seksualną.
- Wiedziałem, że to przez ten onanizm, wiedziałem...


Przychodzi zezowata baba do zezowatego lekarza.
Lekarz: Pojedyńczo proszę!
Baba: Ja nie do pana, ja do tego drugiego.


Z drzwi gabinetu lekarskiego wypada facet kopniety przez zdenerwowanego lekarza.
- Następny proszę!
- Pan doktor chyba dziś nie w humorze. Moze przjydę jutro...
- Och, nie! Po prostu tamten facet, którego od dziesieciu lat leczę na żółtaczkę dopiero dziś powiedział, że jest Chinczykiem.

 

Kawały - śmieszne teksty

Śmieszne kawały, dowcipy i zabawne teksty na dobry humor. Rozrywka dla każdego!